Co wyróżnia wibratory ssące?

Wibrator ssący to połączenie funkcji ssania z wibracjami, które ma zafundować ci naprawdę nieziemskie orgazmy. Niektóre kobiety twierdzą, że wibrator ssący pozwala im osiągnąć stan rozkoszy w mniej niż minutę! Prym wśród wibratorów tego typu wiodą 2 firmy, doskonale znane wszystkim fanom wibrujących zabawek. Chodzi o wywodzący się z Dolnej Bawarii Womanizer oraz również niemiecki brand Satisfyer.

Cechą charakterystyczną tego typu wibratorów jest stymulator łechtaczki, który zasysa powietrze, dając efekt podobny do ssania ustami. Taka pieszczota niesamowicie pobudza łechtaczkę, co pozwala odkryć zupełnie nowe poziomy rozkoszy. Większość wibratorów ciśnieniowych wykorzystuje delikatne wibracje powietrza, które ssą i masują wrażliwe na dotyk części twojego ciała. Jest to tzw. pieszczota pośrednia także nie ma obawy o nadmierną stymulację wrażliwej łechtaczki.

Dodatkowe wrażenia zapewnią ci też wibratory z wypustkami czy wibratory grzane.

Wibrator ssący to stosunkowo nowy gadżet na rynku zabawek erotycznych. Jednak od razu udało mu się zdobyć rzeszę wiernych fanek. Nic w tym dziwnego funkcja ssania jest naprawdę świetna! W Internecie nie brakuje opinii zadowolonych użytkowniczek, a wiele z nich stwierdza, że wibrator ssący pozwala im osiągnąć orgazm nawet w 30 sekund. Przyznam szczerze, że brzmi to naprawdę imponująco. A wy jak sądzicie?

Myślę, że nie można pozostawać obojętnym na tak wiele, jakby nie było fantastycznych informacji. Przez długi czas nie mogłam się przełamać, ale w końcu uległam i w mojej kolekcji pojawił się zupełnie nowy wibrator z funkcją ssania. I powiem wam szczerze, że opinie z internetu wcale nie były przesadzone!

Jednym przyciskiem możemy uruchomić funkcję ssania, a co najlepsze istnieje możliwość regulowania intensywności. Polecam zacząć od najmniejszych, najdelikatniejszych i w razie potrzeby stopniowo zwiększać moc dodając do tego wibracje. Masz pełną kontrolę nad mocą ssania jak i trybem wibracji. A to otwiera przed tobą całe mnóstwo konfiguracji – zachęcam do eksperymentowania.

Po uruchomieniu jedyne co trzeba zrobić to wygodnie się położyć, trzymać wibrator ssący we właściwym miejscu, a reszta dzieje się sama. Uwierzcie mi, dzieje się magia!
Gadżet, pod warunkiem, że idealnie przylega do łechtaczki, jest dość cichy. Głośność minimalnie wzrasta po uruchomieniu wibracji.

Jak wybrać wibrator ssący?

Wibratory ssące występują pod wieloma różnymi postaciami. Mamy różnych producentów, kształty samej zabawki, kolory jak i różnego rodzaju funkcje czy opcje regulacji. W tym wpisie skupię się na 3 podstawowych typach wibratora z ciśnieniowego znanego także jako wibrator ssący.

Pierwszą grupą są wibratory ssące z funkcją wibracji. To niesamowite połączenie jest w stanie wycisnąć z nas naprawdę wiele. Oczywiście mam na myśli potężne orgazmy jak i nieskończoną wręcz rozkosz. Opcja ssania jest zazwyczaj regulowana, najniższe programy są świetne na rozbudzenie, z kolei te najwyższe doprowadzą cię do orgazmu zanim zdążysz porządnie się rozgrzać. O jeszcze większą przyjemność zadbają dodatkowe wibracje, które możesz uruchomić w dowolnym momencie. Wibrator ssący z funkcją wibracji to prawdziwy wyciskacz orgazmów!

Sterując funkcją ssania i wibracji masz możliwość doświadczenia całego spektrum rozkoszy. Co najlepsze, łechtaczka to nie jedyne miejsce, wrażliwe na ssanie. Wibrator ssący sprawdzi się świetnie przy stymulacji sutków czy innych części twojego ciała, które lubią tego typu stymulację.

Kolejnym rodzajem są wibratory ssące z króliczkiem. Podobnie jak w przypadku omawianych wyżej wibratorów mamy tu do dyspozycji 2 podstawowe funkcje – ssania i wibracji. A dodatkowo tego typu wibrator ssący posiada specjalną końcówkę, która dodatkowo stymuluje łechtaczkę. Oczywiście większość współczesnych modeli pozwala na swobodną regulację mocy i trybu wibracji jak i siły ssania. Dopochwowa część wibratora jest zazwyczaj specjalnie wyprofilowana, w ten sposób, żeby ułatwić stymulację punktu G.

Zobacz też wibratory do punktu G i wibratory łechtaczkowe.

Jak widzicie wibrator ssący z króliczkiem zadba o punkt G, łechtaczkę, a dodatkowo wibruje i ssie. Jak to możliwe, że tak małe urządzenie jest w stanie dać nam tyle przyjemności? Sama się zastanawiam.

Trzecią dość popularną grupą wibratorów ssących te przeznaczone dla par. Większość gadżetów tego typu zbudowana jest w ten sposób, że część ssąca przylega do łechtaczki, główny trzon wchodzi do pochwy przy czym jest tam jeszcze miejsce na członek partnera. To całkiem ciekawy sposób na urozmaicenie wspólnej zabawy. Jednak w wielu sytuacjach może się to okazać nieco kłopotliwe. Przede wszystkim chodzi o to, że część ssąca musi dokładnie przylegać do łechtaczki, co w czasie stosunku może być trudne do spełnienia. Chyba, że mówimy o leniwym seksie, wtedy nie ma problemu.

Wibrator ciśnieniowy – jak go używać?

Wibrator ssący sprawdza się świetnie jako urozmaicenie gry wstępnej. A jak wiecie gra wstępna jest bardzo ważna. Delikatne ssanie doskonale rozbudza i sprawia, że masz ochotę na więcej. Na samym początku zabawy nie zapomnij o odpowiednim nawilżeniu- możesz skorzystać ze specjalnego olejku do masaży czy lubrykantu. Jednak nie musisz od razu kierować wibratora na łechtaczkę. Wibrator ssący może być wykorzystywany także na innych strefach erogennych. Głównie mam tu na myśli sutki, wypróbuj na nich funkcję ssania a na pewno nie pożałujesz
Wibrator ciśnieniowy może być świetnym dodatkiem do seksu oralnego. Dzięki temu twój partner zafunduje ci zupełnie nowe doświadczenia seksualne. Niech twój partner umieści zabawkę na łechtaczce. A do tego dołoży lizanie warg sromowych czy delikatnie stymulowanie językiem otworu w pochwie. Wszystko to pomoże pobudzić zakończenia nerwowe w pobliżu łechtaczki, znacznie intensyfikując przyjemność.

Wibratory ssące sprawdzą się także podczas klasycznego stosunku. Kluczowe jest jednak to, żeby wibrator ssący pozostawał cały czas w tej samej pozycji. To może być nieco trudne podczas seksu, który co do zasady jest dość ruchliwym zajęciem. Pomocna może okazać się odpowiednia pozycje, dobrze powinna sprawdzić się misjonarska lub na łyżeczkę. Choć niewykluczone, że dacie sobie radę także w innym ułożeniu. Najlepiej żebyś sama trzymała zabawkę przy łechtaczce. W ten sposób będziesz wiedziała, czy jest w odpowiednim miejscu.

Wibrator ssący – przykłady

I jak? Myślisz, że wibrator ssący sprawi ci wiele przyjemności i zafunduje orgazm jakiego do tej pory nie doświadczyłeś? Przekonuje cię funkcja ssania i wibracji, stymulacja łechtaczki i punktu G? Wiem że tak! Sprawdź koniecznie najciekawsze wibratory ssące jakie udało mi się znaleźć. Szczegóły poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *